Nowe poduchy do karmienia bliźniąt – co się zmieniło

Już rok minął, odkąd Pani Jak zaczęła projektować i szyć pierwszą w swojej karierze poduchę dla bliźniąt. Było to ważne wydarzenie i spore wyzwanie. Ostatnio zrobiła dwie kolejne poduchy. Czymś jednak się różniły od tej pierwszej i o tym m.in. jest ten wpis.

Dla tej poduchy ten około roczny okres używania był testem jej możliwości i rozwiązań. Wyszła z niego obronną ręką, choć nie obyło się bez rzeczy do poprawy/ulepszenia. Swoje główne zadanie spełniła jednak znakomicie. Rozmiar też był całkiem dobry – zarówno dla mamy, jak i jej dzieci. A jakie szczegóły uległy zmianie?

Zmiany w poduchach

1) Trzeba było mocniej i inaczej wszywać rzepy. Już podczas tuningu pierwszej poduchy wyszło, że rzepy których używam prują się po bokach i odrywają. W dodatku trzymają za mocno. Rozwiązałam to tak, że zaprojektowałam krótsze rzepy obszywane gęstym zygzakiem. Takim samym ściegiem zaczęłam przyszywać uszy, na których są rzepy. Muszę przyznać, że nawet wizualnie wygląda to fajnie.

2) Wszycie kieszonki w szwy łączące części boku zamiast naszycia jej na bok. Mama czasem przenosiła poduchę za kieszonkę i wyszło na to, że potrzebne jest mocniejsze połączenie tego dodatku w poszewce. Przeszycie kieszonki razem ze szwami powinno załatwić sprawę.

3) Długi suwak. Już przy pierwszej poduszce miałam problem z dobraniem suwaka, co skończyło się niemiłym pruciem. W następnych postanowiłam postawić na bardzo długie suwaki z zapasem.

To chyba tyle. Będę teraz stosować różne połączenia wzorów i kolorów. Żeby nie było nudno. Myślę także nad rączką/ramieniem, ale w związku ze sporym ciężarem i gabarytami poduchy jest to trochę problematyczne. Teraz wpadłam na pomysł, żeby mocowanie było czteropunktowe. Może to jest jakieś rozwiązanie.

Co do poduchy?

Pojawiła się też potrzeba pokrowca na poduchę, nad którym będę myśleć w najbliższym czasie. Ma w odróżnieniu od folii być oddychający, chronić poduchę przed kurzem gdy leży i czeka oraz przed brudem, np. w czasie podróży. Miałby mieć oczywiście ramię/rączkę do przenoszenia i być wykonany z dość mocnego materiału. Będzie trochę jeżdżenia po sklepach, zdobywania informacji i projektowania.

Ciekawe jakie nowości z tego wyjdą 😉 A może macie jeszcze jakieś okołopoduchowe pomysły?

Pani Jak

Jak potrzeba... to Pani Jak zrobi. Bo robi to, co potrzeba. Jak rysować - to rysuje, szyć - to szyje, jak projektować - to projektuje. I wychodzą z tego różne cudeńka.

More Posts